Rozdział 1

~~~~Klaudia~~~~ Wysłałam do mojego chłopaka wiadomość ,, Spotkamy się?? Tęsknię, Kocham Cię :* ". Po chwili dostałam odpowiedź ,, Nie ...

~~~~Klaudia~~~~
Wysłałam do mojego chłopaka wiadomość ,, Spotkamy się?? Tęsknię, Kocham Cię :* ". Po chwili dostałam odpowiedź ,, Nie mogę dzisiaj skarbie. Muszę pomóc tacie przy samochodzie :( Też Cię Kocham". Pomyślałam jutro się spotkamy, przecież wytrzymam świat się nie zawali. Postanowiłam wybrać się sama do centrum handlowego - pomyśleć o tym wszystkim. Doszłam już i postanowiłam pójść na lody gdy nagle zobaczyłam JEGO. Mojego księcia, moją bratnią duszę, mój skarb - na razie brzmi zwykle ale tak nie było. On był z INNĄ. Siedziała mu na kolanach, śmiali się, całowali a przecież pół godziny temu napisał mi że mnie KOCHA, że pomaga tacie! Podeszlam bliżej, słyszałam jak jej mówił Kocham Cię - zabolało, coś pękło mi w środku, łzy zaczęły lecieć - nie mogłam ich powstrzymać. Zauważył mnie, odsunął się od niej szybko, zaczęłam biec on za mną. Lecz mnie nie dogonił, uciekłam do domu. Zamknęłam się w moim pokoju, widziałam że do mnie dzwoni, pisze ale nie miałam siły z nim rozmawiać, na nic nie miałam siły. Usiadłam na łóżku, zaczęłam bardziej płakać. Zaczęłam wspominać, jeszcze wczoraj mówił że mnie KOCHA , że jestem jego KSIĘŻNICZKĄ, że mnie NIGDY nie opuści, nie ZRANI tak wiele obiecywał a dzisiaj wszystkie obietnice złamał, wszystko popsuł. Nie wiedziałam co ze sobą zrobić, chciałam pójść spać i się już nie obudzić.Wzięłam moją deskorolkę i pojechałam do skeetparku, pomyśleć o tym co się przed chwilą stało, nie docierało to do mnie, nie przypuszczałam że tak może mnie zranić. Jechałam, miałam całe oczy w łzach. Gdy dojechałam nikogo nie było, ucieszyłam się, przynajmiej nikomu nie będę musiała tłumaczyć co się stało, dlaczego płaczę. Założyłam słuchawki i włączyłam piosenkę : Bars and Melody ,, Hopeful " i zaczęłam jechać. Nic nie widziałam, miałam całe oczy we łzach. Przewróciłam sie na kolana, całe były zdarte, krew leciała, bolało. Poczułam się z tym dobrze, ten ból był przyjemny w porównaniu z tym bólem w środku. Zaczęłam krzyczeć - Dlaczego przy mnie nie jesteś, obiecałeś że będziemy zawsze razem.Przyjdź tu draniu zobacz na moje kolana ten ból jest przez ciebie!! Szkoda że cię tu nie i nie widzisz..
Zaczęłam jechać znowu, bolały mnie kolana ale jechałam. Spojrzałam przed siebie kamień leżał, nie zdążyłam zakręcić, wyhamować. Przewróciłam sie walłam głową w beton, bolało. Czułam że tracę przytomność.. usłyszałam jeszcze czyjś krzyk - Ludzie ratunku!, nic ci nie jest? Boże... - to był głos chłopaka lecz nie mojego....
Obudziłam się w szpitalu z bandażem na głowie obok mnie siedziała moja mama była bardzo przejęta, pocałowała mnie w czoło i spytała:
- Boli cię coś skarbie?
- Nie... tylko mam takie uczucie jakby mi głowa pękała i to dosłownie.
- Nie dziwię się córciu.. miałaś całą głowę rozwaloną..pamiętasz co się stało?
- Jeździłam na deskorolce i kamień był i się przewróciłam, usłyszałam głos czyjś. Wiesz kto to?
- Tak..czeka na korytarzu był bardzo przejęty - uśmiechnęła się - chcesz się z nim zobaczyć?
- Tak w końcu mnie uratował - powiedziałam zdecydowanie
- Tylko pamiętaj nie możesz wstawać - zaczęła się śmiać a ja nie wiedziałam o co jej chodzi.
Wyciągnęłam telefon z kieszeni i zobaczyłam tyle nieodebranych połączeń i smsów od mojego..... no nie momentalnie przypomniałam sobie o wszystkim..znowu łzy mi zaczęły lecieć.. jeszcze chciałam zobaczyć treść smsów.. ale nagle wszedł mój wybawca...
- Hej jak się czujesz? Dlaczego płaczesz? Coś cię boli? - zadał mi tyle pytań a ja nie mogłam mu nic odpowiedzieć bo mnie zatkało właśnie stał przede mną Leondre Davries mój jeden z dwóch idoli...
- O boże leo? Jak się cieszę nie wiem co powiedzieć..
- Widać że Bambino- uśmiechnął się - Ja się czujesz ?
- Już lepiej.. głowa mnie jeszcze boli..- jaki on jest przystojny..stop ogarnij się Klaudia..
- Dlaczego płakałaś?- spytał smutno
- Przepraszam Leo ale nie mam na razie sił żeby o tym rozmawiać- nie chcę o tym mówić jak tylko sobie przypomnę mojego chło.. yy byłego z tą lalunią to łzy mi spływają do oczu..
- Dobrze księżniczko powiesz później- uśmiechnął się co odwzajemniłam- Jak masz na imię?
- Klaudia - uśmiechnełam się
- Masz śliczne imię. Pewnie zmęczona jesteś a ja ci przeszkadzam
- Nie mój idol nigdy mi nie będzie przeszkadzał- nie chciałam żeby już poszedł i nigdy nie wrócił
- Ale widzę że jesteś zmęczona. Dzisiaj jest już późno ale jutro do ciebie przyjdę z samego rana- powiedział z uśmiechem
- Dobrze. Dziękuję Ci Leo gdyby nie ty ja..
- Nie ma za co dziękować - przerwał mi - a teraz już będę się zbierać - schylił się i mnie pocałował w policzek, pewnie się zarumieniłam - Dobranoc Księżniczko - jeszcze powiedział
- Dobranoc Leo i jeszcze raz dziękuję
- Już mówiłem nie ma za co - uśmiechnął się i wyszedł machając mi
Boże ja nie wierzę spotkałam Leondre to chyba sen.. moje marzenia się spełniają.. jeszcze chciałabym spotkać Charliego ale nie wiem czy się uda nagle zadzwonił mi telefon to moja najlepsza przyjaciółka Martyna
- Hey
- No cześć. Coś się stało? Nie odbierasz telefonu i dzisiaj się nie widziałyśmy..
- yyy w szpitalu jestem
- O boże Klaudia co się stało??
- Spokojnie nic mi nie jest opowiem ci wszystko jutro bo dziś już nie mam siły
- Dobrze trzymaj się.
- Dobranoc
- Kolorowych
Już nie miałam siły na nic nawet na przejrzenie tych wiadomości od już byłego więc wtuliłam się w poduszkę i szybko zasnełam.

~~~ Leo ~~~~
Wyszedłem od Klaudii i skierowałem się do domu. Ale się bałem o nią tam wtedy tyle krwi było.. nie nie chce o tym myśleć..gdy ją zobaczyłem coś poczułem nie znam tego uczucia ale coś mi każe być przy niej.
Szkoda że mi nie chciała powiedzieć dlaczego płakała smutna była i to bardzo..ale powie mi może..później .. rozumiem ją po takim upadku też bym nie miał sił.. dobrze że tam byłem.. Klaudia ma taki śliczny uśmiech i wogóle całą jest śliczna. Wszedłem do domu i moje rozmyślania przerwała mama..
- Gdzie ty byłeś?? - zapytała wkurzona
- No byłem w skeetparku ale gdy doszedłem zobaczyłem jak tam leży jakaś dziewczyna więc pobiegłem jej pomóc, tam było dużo krwi, przestraszyłem się i wezwałem pogotowie i pojechałem z nimi do szpitala. Właśnie stamtąd wracam - powiedziałem to tak szybko że aż się sam zdziwiłem 
- O boże nic jej nie jest ?- zapytała troskliwie
- Wszystko w porządku. Jutro muszę do niej jechać.
- Dobrze zawiazę Cię a teraz idź już spać późna godzina już.Dobranoc
- Dobrze dobranoc- pocałowałem ja w policzek i poszedłem na górę. Umyłem się szybko i wskoczyłem do łóżka. Szybko zasnąłem. Obudziłem się o 8:00. Szybko się umyłem i ubrałem. Zszedłem na dół mama właśnie skończyła szykować śniadanie. Mm gofry z moją ulubioną nutellą. Zjedliśmy szybko i wyszliśmy na dwór. Wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy w stronę szpitala. Jednak zanim dojechaliśmy wpadłem na genialny pomysł - Zrobię jej niespodziankę - krzyknąłem. Mama się na mnie dziwnie spojrzała i spytała:
- Co? Komu? Jaką niespodziankę?- zapytała z zaskoczeniem
- No Klaudii pomyślałem że zamiast od razu do szpitala pojedziemy do sklepu i coś jej kupimy- powiedziałem z zachwyceniem
- Dobrze ale co chcesz jej kupić?
- No może misia i jakieś kwiatki... jak myślisz?
- No to by było słodkie z twojej strony.. czy ty przypadkiem nic do niej nie czujesz? - zapytała a ja przewróciłem oczami na co zaczęła się śmiać.
- Nie no tylko się przyjaźnimy i chce żeby była szczęśliwa, żeby wszystkie Bambinos były szczęśliwe- tak na prawdę nie wiem czy coś do niej czuje.
- Już nie musisz się tłumaczyć.. to jedziemy do centrum handlowego blisko niego jest ten szpital - tłumaczyła
- Oki
Dojechaliśmy do sklepu mama powiedziała żebym sam poszedł więc wysiadłem z samochodu i pobiegłem do sklepu. Rozglądałem się za misiami i znalazłem, wyjątkowego takiego słodkiego jak ona. Jeszcze poszedłem po kwiatki wybrałem róże, czerwone. Myślę że się ucieszy. Hmm tylko dlaczego ona płakała, muszę się dowiedzieć prędzej czy później poprostu muszę.

~~~~ Klaudia ~~~~
Wstałam wcześnie, mama spała koło mnie na krześle wyglądało to śmiesznie więc jak to ja zaczęłam się śmiać aż się obudziła
- Co się stało? Dlaczego się śmiejesz? - spytała zaspana
- Nic się nie stało tylko śmiesznie wyglądałaś jak spałaś na tym krześle i jeszcze ta twoja mina- zaczęłam się jeszcze bardziej śmiać - bezcenna..
- Ej no co ja poradzę, gdyby mi dali jakieś wygodniejsze krzesło a nie małe, drewniane- zaczęła się śmiać razem ze mną - a córcia Martyna dzwoniła powiedziała żebyś do niej zadzwoniła jak wstaniesz.
- Oki zaraz zadzwonię.
- Dobrze to ja pójdę po jakiś napój i jedzenie - uśmiechnęła się i wyszła.
Złapałam za telefon ale zanim zadzwoniłam zobaczyłam te esemesy od ehh. W pierszym było napisane : Przepraszam. Drugi był dłuższy zaczęłam czytać na głos : Przepraszam Cię tak jakoś wyszło wiesz skarbie poczułem do niej coś więcej niż do ciebie - zaczęłam płakać , jak on mógł mi to zrobić- wiem że ci obiecałem że zawsze przy tobie będę, że będziesz moją księżniczką, wiem że to wszystko złamałem, może zostaniemy przyjaciółmi, poznasz się z moją nową księżniczką ona jest cudna- skończyłam czytać byłam całą we łzach zaczęłam krzyczeć - dlaczego? Jaki drań, tylko go spotkam- nie mogłam dokończyć , nie przechodziło mi nic przez gardło , nie mam sił nagle ktoś mnie mocno przytulił spojrzałam w górę, to był Leo, powiedział :
- Nie płacz już, dla mnie zawsze będziesz śliczną księżniczką- otarł mi łzy i pocałował w policzek, przytuliłam się do niego i zaczęłam płakać jak małe dziecko. Tak przesiedziałam z nim dobre 10 minut, gdy nagle powiedział: - To dlatego wczoraj płakałaś?, tylko kiwnęłam głową a on się uśmiechnął - Nie płacz, nie zasługiwał na ciebie, nie powinnaś za nim płakać, mam coś dla ciebie na pocieszenie- uśmiechnął się i dał mi róże i misia, bardzo mi się spodobał.
- Leo dziękuję to kochane, nie musiałeś - uśmiechnęłam sie i przytuliłam do niego z całej siły.
- Musiałem - tylko powiedział.
- Muszę zadzwonić do koleżanki - odskoczyłam szybko.
- To ja już pójdę - powiedział że smutkiem ( tylko nie wiem dlaczego)
- Nie nie idź jeszcze proszę zostań, maja przyjaciółka chętnie cię pozna, wreszcie spełni jej się marzenie, też jest Bambino- powiedziałam szybko.
- Dobrze zostanę- uśmiechnął się po chwili dodał - a twoje marzenie się spełniło?
- Jedno z dwóch najważniejszych tak, dzięki tobie- uśmiechnęłam się co odwzajemnił.
- A drugie twoje marzenie to pewnie spotkanie Charliego? Kiwnełam głową a on się uśmiechnął i dodał- to zaraz je spełnie.
- Nie możliwe zrobisz to dla mnie - podekscytowałam się
- Tak zrobię to dla ciebie - przytulił mnie i odszedł
Dziwne nie mogę w to uwierzyć Leondre mój idol mnie dzisiaj przytulał i pocałował w policzek. Nie no to piękny sen zaraz się obudzę, uszczypłam się ałaaa jednak to nie sen. To co się dzieje jest piękne...
Z rozmyślań wytrącił mnie głos komórki to Martyna o nie zapomniałam przecież ona mnie zabije...

~~~~
HEJ MYŚLĘ ŻE WAM SIĘ SPODOBA <3
PISZCIE KOMENTARZE CZY WAM SIĘ PODOBA :*
DOPIERO CO ZACZYNAM WIĘC PORADY MILE WIDZIANE :3

You Might Also Like

18 komentarze

  1. To było piękne , prawie się popłakałam *0*

    OdpowiedzUsuń
  2. jejku bardzo ciekawie się zaczyna :)
    z niecierpliwością czekam na kolejny post :)
    masz talent :)
    http://by-klausia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe :D dalam obsa i czekam na więcej! :-) zapraszam na bloga: paulineblogujeblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. powiem ci ze poczatek ja mam tak z chłopakiem ale juz mu bardziej ufam wiec jest ok xx obs :)
    http://luska-luu.blogspot.com/2016/01/good-energy.html

    OdpowiedzUsuń
  5. To super że już wszystko oki ;) Pozdrawiam xd

    OdpowiedzUsuń
  6. poczatki zawsze takie sa

    http://sylwialesniowska1221.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny rozdział!

    http://craaazygiiirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Uch . . .
    Od czego zacząć . . .
    Fabuła zapowiada się ciekawie, nie powiem. Będę śledziła dalsze rozdziały i rozwój akcji :)
    Ale . . . Niestety kolory tutaj się kończą. Masa błędów . . . Interpunkcja, literówki, stylistyka leżą. A szkoda, bo tak jak mówiłam: zapowiada się ciekawie.
    Polecam poszukać jakiejś bety, która będzie sprawdzała tekst przed publikacją oraz samej pracować nad pisaniem :) Tekst wygląda estetyczniej, kiedy jest dopracowany i lepiej się go czyta :)
    Jeżeli chcesz mogę poprawić Ci pierwszy rozdział, żebyś zobaczyła o co mi chodzi i gdzie pojawiły się błędy :)
    Nie poddawaj się i pracuj ciężko nad pisaniem, a zobaczysz, że pojawią się efekty ;)
    Mam nadzieję, że mój komentarz Cię nie uraził, a pomógł :)
    Pozdrawiam,
    Acaila ^^

    OdpowiedzUsuń
  9. "
    Greetings from Tropika Club Magazine.

    Tropika Club Magazine is your leading online magazine for the discerning male and female Singaporean. We cover various topics of interest, ranging from beauty and vogue for her, and grooming and style for him, as well as city and destinations and top picks. To learn about Tropika Club's Search Directory for Beauty and Wellness Services, please click on this link

    Check out some of our articles below; they are a good read:

    1. Top 10 Nails & Make Up Salons in North Eastern Singapore

    2.""Getting Your Dream Job During COVID-19)

    3. Top 10 Nails & Make Up Salons in Orchard and Central Singapore

    4. Top 10 Hair Regrowth and Hair Loss Treatment Centres in Downtown Central Singapore

    5.5 Valid Reasons why Girlfriends Bite their Boyfriends"

    OdpowiedzUsuń
  10. "
    Greetings from Tropika Club Magazine.

    Tropika Club Magazine is your leading online magazine for the discerning male and female Singaporean. We cover various topics of interest, ranging from beauty and vogue for her, and grooming and style for him, as well as city and destinations and top picks. To learn about Tropika Club's Search Directory for Beauty and Wellness Services, please click on this link

    Check out some of our articles below; they are a good read:

    1. Top 10 Nails & Make Up Salons in North Eastern Singapore

    2.""Getting Your Dream Job During COVID-19)

    3. Top 10 Nails & Make Up Salons in Orchard and Central Singapore

    4. Top 10 Hair Regrowth and Hair Loss Treatment Centres in Downtown Central Singapore

    5.5 Valid Reasons why Girlfriends Bite their Boyfriends"

    OdpowiedzUsuń